Loading...

Pewien redaktor i jego hipokryzja oraz fetysze.

Pewien redaktor i jego hipokryzja oraz fetysze.

Jako że niedawno po raz kolejny zostałem wywołany do tablicy przez pewnego „redaktora” z Tulegnica, sławetnej gazety propagandy legnickiego okręgu, uznałem, że warto odnieść się do całej sprawy. Nie dlatego, że lubię internetowe przepychanki, ale dlatego, że skoro ktoś publicznie stawia zarzuty i próbuje kreować się na autorytet, to powinien sam świecić przykładem.  

Niestety odnoszę wrażenie, że w tym przypadku działa stara zasada – łatwo dostrzec drzazgę w cudzym oku, a znacznie trudniej belkę we własnym.  

Zacznijmy więc od początku.  

Temat boksów na odzież wywołał niemałe poruszenie. Sam uważałem, że mieszkańcy powinni wiedzieć, kto za nie odpowiada i czy wszystko odbywa się zgodnie z przepisami. To chyba nic dziwnego. Jednak pan redaktor tak bardzo zaangażował się w ten temat, że zamiast rzetelnie go opisać, postanowił przejść do oskarżeń i personalnych wycieczek. Widocznie uznał, że tak będzie łatwiej.  

Cóż mogę powiedzieć? W przeciwieństwie do pana Piotra K. nie otrzymuję pieniędzy za pisanie artykułów ani tworzenia propagandy. Nie mam redakcji, sponsorów ani budżetu. Robię to po godzinach, z własnej inicjatywy, bo zwyczajnie interesują mnie sprawy miasta i mieszkańców. Czasem się mylę, jak każdy człowiek, ale jeśli popełnię błąd, potrafię się do niego przyznać albo go sprostować.  

Skoro jednak pan redaktor tak chętnie ocenia innych i stawia się w roli strażnika uczciwości, to warto przypomnieć pewną historię z jego własnego podwórka.  

 

Pan Piotr K. wydał poradnik dotyczący... krępowania kotów. Każdy może go znaleźć w intrenecie i sam ocenić jego treść. Najciekawsze jest jednak coś innego. Okładka oraz znaczące elementy graficzne wyglądają jak żywcem przeniesione z twórczości Papcia Chmiela. Trudno mówić tutaj o inspiracji. Trudno też doszukać się własnej inwencji. Wygląda to raczej na bezpośrednie wykorzystanie cudzej pracy bez większego wysiłku, by nadać jej choć odrobinę oryginalności.  

Szczerze mówiąc, właśnie to najbardziej mnie dziwi. Osoba, która z taką łatwością poucza innych, sama powinna szczególnie uważać, aby nie dawać powodów do podobnych zarzutów. Krytykowanie innych jest bardzo proste. Znacznie trudniej spojrzeć krytycznie na własną działalność.  

Nie zamierzam nikogo obrażać ani prowadzić osobistych wojen. Uważam jednak, że jeśli ktoś regularnie ocenia innych, wytyka im błędy i buduje swój wizerunek na rzekomej bezkompromisowości, to powinien liczyć się z tym, że również jego działania zostaną ocenione.  

Panie Piotrze K. podobno Kanikowski, odrobina pokory naprawdę nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Zanim po raz kolejny postanowi Pan urządzać publiczne sądy nad innymi, warto najpierw spojrzeć na własne publikacje i własne decyzje. W przeciwnym razie łatwo narazić się na zarzut zwykłej hipokryzji.  

Na koniec dodam tylko jedno. Mnie naprawdę nie zależy na internetowych awanturach. Wolę rozmawiać o faktach niż o emocjach. Skoro jednak zostałem publicznie zaatakowany, uznałem, że mam pełne prawo odpowiedzieć. Niech każdy sam wyciągnie wnioski i oceni, kto w tej dyskusji zachowuje się fair, a kto próbuje odwrócić uwagę od własnych problemów, atakując innych.  

grafiki_obok_siebie
 

 

Dla ciekawych tej sadystycznej twórczości :  

https://pjotruska7.wixsite.com/zabawy