Loading...

  • Thu, Oct 2026

Festyn w „Mar-Kocie” – dzień, w którym naprawdę było czuć dobro.

Festyn w „Mar-Kocie” – dzień, w którym naprawdę było czuć dobro.

Są takie dni, które zostają w pamięci na długo. Nie dlatego, że wydarzyło się coś wielkiego czy niezwykłego, ale dlatego, że spotkali się ludzie, którzy po prostu chcieli być razem i zrobić coś dobrego. Taki właśnie był nasz festyn w Schronisku „Mar-Kot” przy ul. Sadowniczej w Legnicy.

Od samego początku było gwarno, radośnie i bardzo rodzinnie. Były rozmowy, uśmiechy, muzyka, dobre jedzenie, atrakcje dla dzieci, ale przede wszystkim była życzliwość i ogromna chęć pomagania.

Na scenie wystąpił Henryk Grzywa – niesamowity piosenkarz i muzyk, który swoją muzyką stworzył wyjątkową atmosferę. Było tak, jak powinno być podczas rodzinnego festynu – trochę muzyki, trochę rozmów, dużo uśmiechu i wspólnie spędzony czas.

Najmłodsi również mieli swój wielki dzień. Dmuchaniec cieszył się ogromnym powodzeniem i można było odnieść wrażenie, że dzieci najchętniej spędziłyby na nim cały festyn. 😄 Wielką atrakcją okazała się także maskotka Stitch, która zrobiła prawdziwą furorę. Dzieci podchodziły, przytulały się, robiły zdjęcia i oczywiście nie chciały, żeby Stitch zbyt szybko nas opuszczał.

Nie zabrakło również czegoś dobrego dla podniebienia. Były słodkości ufundowane przez Lubinpex, a także kiełbaski i mięsiwo z grilla. Przy wspólnym stole zawsze jest okazja do rozmowy, poznania nowych osób i po prostu pobycia razem.

❤️ Wiedza, która może uratować życie

Podczas festynu bardzo ważne miejsce zajęła również Harcerska Grupa Ratownicza „Ratujmy Razem”. Młodzież prowadziła szkolenie z pierwszej pomocy, pokazując uczestnikom, że podstawowa wiedza i umiejętność właściwego zachowania w trudnej sytuacji naprawdę mogą kiedyś uratować czyjeś życie.

Chcemy szczególnie podziękować całej grupie, bo „Ratujmy Razem” to dla nas ludzie naprawdę niezastąpieni. Nie tylko przyjeżdżają na nasze wydarzenia i dzielą się swoją wiedzą, ale również zabezpieczają ratowniczo każde nasze działanie. Zawsze możemy na nich liczyć.

To młodzi ludzie, którzy pokazują, że pomaganie nie ma wieku. Robią coś bardzo potrzebnego, poświęcają swój czas i są tam, gdzie mogą być potrzebni. Dziękujemy Wam za to, że jesteście z nami i że razem naprawdę możemy „ratować” i pomagać innym.

Dużą atrakcją dla dzieci była także wizyta zastępu straży pożarnej. Strażacy przyjechali wozem, który można było zobaczyć z bliska. Dla najmłodszych była to prawdziwa frajda. Możliwość wejścia w świat strażaków, zobaczenia samochodu i sprzętu z bliska zrobiła na dzieciach ogromne wrażenie.

Ważnym i symbolicznym momentem tego dnia była obecność księdza Jana Gacka, który poświęcił to nowe i tak bardzo potrzebne miejsce. Był to dla nas szczególny moment, ponieważ schronisko to nie tylko budynek. To przede wszystkim miejsce, które ma dawać człowiekowi bezpieczeństwo, spokój i nadzieję na lepsze jutro.

Ludzie, którzy chcą rozmawiać i pomagać

Cieszymy się również, że podczas naszego festynu odwiedzili nas samorządowcy i osoby, którym los drugiego człowieka nie jest obojętny.

Dziękujemy za obecność radnemu Andrzejowi Lorencowi, radnej Katarzynie Odrowskiej oraz Grzegorzowi Żądło, dyrektorowi Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych.

Szczególnie ważne są dla nas rozmowy o tym, z czym na co dzień mierzą się osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej i mieszkaniowej. Pani Katarzyna Odrowska sama zna takie przypadki i wie, jak ważne jest, aby nie przechodzić obojętnie obok ludzkich problemów. Czasami człowiek nie potrzebuje wielkich słów, tylko tego, żeby ktoś go wysłuchał, zainteresował się jego sytuacją i spróbował znaleźć rozwiązanie.

Była z nami również Marzena i Przemysław Przybeccy – przedstawiciele zarządu Stowarzyszenia im. śp. Marka Kotańskiego, a także MOPS w Prochowicach. Ich obecność była dla nas bardzo ważna i pokazała, że w pomaganiu najważniejsza jest współpraca.

To nie był tylko festyn

Patrząc na ten dzień, można powiedzieć jedno – udało się.

Była muzyka, były dziecięce uśmiechy, grill, słodkości, strażacy, ratownicy, Stitch i mnóstwo dobrej energii. Ale za tym wszystkim kryło się coś znacznie ważniejszego – ludzie, którzy przyszli, żeby być razem i wesprzeć nasze działania.

Dlatego z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy byli tego dnia z nami. Henrykowi Grzywie za piękną muzykę, Harcerskiej Grupie Ratowniczej „Ratujmy Razem” za pomoc i zabezpieczenie wydarzenia, strażakom, Lubinpexowi, wszystkim sponsorom, wolontariuszom, naszym gościom i każdemu, kto choć w najmniejszym stopniu pomógł w organizacji tego dnia.

Dziękujemy także tym, którzy po prostu przyszli. Bo czasami właśnie sama obecność jest największym wsparciem.

Ten festyn pokazał nam po raz kolejny, że kiedy ludzie mają dobre serca i chcą zrobić coś razem, można stworzyć coś naprawdę pięknego.

Dobro wraca. I tego dnia było go naprawdę bardzo dużo.